Tak, tak to już jutro: najgorszy dzień w roku – Wywiadówka… Nistety nie mam się czym chwalić. Więc po kiego grzyba piszę ten wpis? A po tego, że gdybym nagle znikneła z xfire, gg itp. będzie wiadomo dlaczego. Zagrożeń nie mam ale jest za to jedna 2, za którą grozi mi odcięcie internetu. Oceny(bleee):
J.polski- 3
J.angielski- 4
Matematyka- 2
W-F- 4
Technika – 4
Informatyka- 4
Sztuka- 5
Religia- 5
WOS- 4(?)
Historia- 3
Fizyka- 3
Geografia- 3
Biologia- 3
Chemia- 3
Wiem- fatalnie, ale ja nie potrafię “siąść i kuć”. Po prostu to co usłyszę i zobaczę na lekcji zapamiętuję. I zawsze tak było. Tylko przedtem- w podstawówce miałam dużo lepsze oceny. Najwyraźniej nie daję rady zapamiętać wszystkiego, albo nauczyciele źle prowadzą lekcję.
Tak więc ponarzekałam sobie, więc mogę kończyć ten pesymistyczny wpis…
P.S.
Życzcie mi powodzenia.
—-Edit—-
Nie było tak źle. Nawet obyło się bez zbędnej awantury. Starszy zaproponował mi korepetycje z matematyki i w zasadzie na tym się skończyło.

Ja też wiedziałem to co zapamiętałem na lekcji, 5 miałem z angielskiego, bo dużo się niego uczyłem xD
Ogólnie to nigdy, się nie bałem wywiadówek, bo “ich” to nie obchodziło.
za to sztuka na 5, jak widać urodzona artystka

no i religia 5, czyli pokorna
Reszta się nie liczy
U mnie to samo. Nauka jakoś szła sama. I semestr liceum skończyłem średnią 3.2, ale IV klasę już 4.7 a nie przemęczałem się jeśli chodzi o naukę. Nie byłem dziobakiem
U mnie też to różnie bywało. Miałem wzloty i upadki. Szczerze mówiąc najlepiej się to u mnie nie skończyło… ale jakoś żyję. Może nawet jeszcze nie skończyłem i za parę lat wrócę na studia? Kto wie.
Ah ta jedna matematyka … Widzę, że z innych przedmiotów idzie Ci bardzo dobrze. Ale nie każdy jest ze wszystkiego dobry. Nie przejmuj się tą jedną słabą oceną na płrocze. To jeszcze nie jest koniec roku.
Do matematyki potrzebna jest raczej umiejętnośc logicznego myślenia i rozwiązywania różnych problemów (przynajmniej taka jest teoria). W praktyce wygląda to trochę inaczej. Wymaga to zapamiętania całej masy przeróżnych wzorów matematycznych, bez których trudno zacząć rozwiązywać te wszystkie zadania, które czasami są tak głupie, że aż żal. Naprawdę nie masz się, co przejmować. Jestem pewien, że do końca roku porawisz tą ocenę i będziesz zadowolona ze swoich wyników.
We wpisie Gracza jakbym widzial siebie. Ale widac ten rocznik tak ma.
Oceny wcale nie sa takie zle. A matematyka? Kto by sie tam matematyka przejmowal.
Ja w tym półroczu mam jedną 3 z chemii
a z matmy 4 miałem szanse na 5 ale zdawać mi się nie chciało xD
Ważne są te przedmioty które uważasz za potrzebne. Ja także nie potrafię kłuć i z reguły uczę się z lekcji. Często jest niestety tak, że nauczyciele mają cię w dupie i zamiast podbudować, burzą.
Ocenami się nie przejmuj. Zawsze uważam, że najważniejsze jest to co ma się w głowie.
Nie przejmuj się Tą dwóją.. na pewno ją poprawisz. A pozostałe oceny masz naprawdę niezłe, trzeba to przyznać